Smaki USA – Muffinki, babeczki, cupcakes

Pomyślałam sobie, że w okresie przedświątecznym nie będę zanudzać was wpisami z serii „co i jak ogarnąć i co musisz wiedzieć”. Jest to idealny moment na to, aby rozpocząć nową serię wpisów. Smacznych, pachnących, do schrupania.

Stany Zjednoczone są miejscem niezwykłym i kolorowym. Zwiedzasz, podziwiasz nowe krajobrazy, poznajesz ludzi, przesiąkasz kulturą, smakujesz. Część smaków z pewnością znasz, część jest troszkę innych, pozostałe są nowe, które odkrywasz z zachwytem lub nie ;-). Na przykład chleb. No cóż, drugiego takiego jak w Polsce nie znajdziesz. Na zakwasie, z chrupiącą złotą skórką, jeszcze ciepły. Mmmmmmmmm.

Wróćmy do tych dobrych rzeczy.

Muffinki, babeczki, cupcakes. Kto ich nie kocha? Ale czy zna ich historię, czy muffiny i cupcakes to jest to samo i czy pochodzą z USA?

To od razu na początek napiszę, że muffiny to nie to samo co cupcakes. Pewnie wiele osób wam powie, że niczym się od siebie nie różnią, ale to nie prawda.

Podstawową różnicą między nimi jest sposób przyrządzenia. Podczas robienia muffinów, w osobnych miskach przygotowujemy składniki suche i mokre, a następnie mieszamy je ze sobą. W przypadku cupcakes rozpoczynamy od ubicia masła z cukrem, a następnie dodajemy pozostałe składniki. No właśnie, cupcakes robi się z masłem, a muffiny zazwyczaj z olejem, czasami z rozpuszczonym masłem (takie, ja lubię najbardziej). Na koniec kwestia smaku. Cupcakes są robione na słodko, z kolorowym kremem na czubku, a muffiny mogą być podawane na słodko lub słono. Te drugie są świetną przekąską na drugie śniadanie.

Historia Muffinki

Nazwa podobno pochodzi od francuskiego słowa „moufflet”, odnoszącego się do specyficznego, delikatnego rodzaju chleba lub od niemieckiego „muffe”, czyli niedużego ciastka, ale same muffinki nie pochodzą, ani z Francji, ani z Niemiec. Pierwsze wypieki znane jako muffiny wcale nie przypominały tych pięknie wyglądających „grzybków”. Były to grube placki, smażone na dworach wiktoriańskiej Anglii. Nie trafiały jednak na talerze dostojnych pań i panów, ale na ręce biednej służby. Muffiny, jak i wiele innych smakołyków, zostały wymyślone w kuchniach ubogich ludzi. Zatem pierwsze angielskie muffinki powstały z resztek masy na ciasto, chleba, a nawet ugotowanych ziemniaków. Z tego wszystkiego wyrabiało się nowe ciasto, smażyło, przecinało na pół i przypiekało na ogniu. Placki zyskały na popularności także wśród coraz wyższych klas i stały się dodatkiem do popołudniowej herbatki. Na ulicy sprzedawały je osoby określane jako Muffin Men. Kiedy do akcji wkroczyli Amerykanie i uczynili muffinkę taką, jaką jest obecnie. Zaczęli piec ciasto w osobnych pojemnikach i zmodyfikowali przepis.

Cupcakes

Słodkie „filiżankowe” ciasta. Cup to w języku angielskim kubek lub filiżanka. Pierwszy przepis na cupcakes pojawił się w 1796 roku w „Amerykańskim gotowaniu” autorstwa Amelii Simmons. Nazwa cupcakes została użyta przez Elizę Leslie w książce „75 przepisów na ciasta, ciastka i słodycze” z 1828 roku. Nazwa albo odnosiła się do rozmiaru wypieku lub też oznaczała po prostu ciastko, którego składniki odmierza się na filiżanki. Z czasem nazwa została, a cupcakes zawojowały świat. Największą popularność zdobyły za sprawą amerykańskich seriali, w szczególności „Seksu w wielkim mieście”. Nawet w Polsce powstały specjalne kawiarnie, gdzie sprzedają jedynie te specjały. Przepisów na babeczki jest wiele. W USA można spróbować waniliowych, red velvet, czekoladowych, z gorącą w środku czekoladą, podstawowych z różnymi dodatkami. Zawsze podawane na słodko i zawsze z piękną dekoracją z kremu na czubku.

Przepis na Muffinki

Bardziej od cupcakes wolę muffiny. Zawsze korzystam z przepisu Gordona Ramseya, który zamiast oleju używa masła.

300 g przesianej mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka zmielonego cynamonu
szczypta soli
125 g jasnego brązowego cukru (najlepiej muscovado — rodzaj nierafinowanego cukru trzcinowego o silnym smaku melasy; pomiń, jeśli robisz muffiny wytrawne)
250 ml mleka (pełnotłuste, 3,5%)
2 ubite jajka (polecam z wolnego wybiegu)
100 g roztopionego masła

Do tego możecie dodać np. 2 małe gruszki i 100 g granoli lub tak jak ja szklankę malin i dropsów czekoladowych. W USA dostępne w każdym sklepie, w Polsce na pewno na Allegro).

1. Nagrzej piekarnik do 180ºC, wyłóż blaszkę do pieczenia muffinek papilotkami.

2. Przesiej mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i sól do dużej miski. Dodaj cukier.

3. W osobnej misce ubij mleko, jajka i masło.

4. Dodaj mokre składniki do suchych i dobrze wymieszaj. Nie potrzebujesz do tego miksera.

5. Dodaj dodatki. Wymieszaj i przełóż do przygotowanej blaszki.

6. Piecz przez 25–30 minut, albo do momentu, kiedy patyczek będzie suchy.

7. Zostaw na kratce do wystygnięcia.

Smacznego!

Podobał Ci się tekst? Chcesz, żebym pisała dalej? Polub moją stronę na Facebooku, a na pewno dasz mi kopa do działania. Będzie mi bardzo miło, jeśli klikniesz „lubię to”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *