Przeprowadzka do USA. Jak być gotowym do podróży za wielką wodę

Przeprowadzka do USA to nie lada wyzwanie. Przeprowadzałam się dotychczas jedynie dwa razy. Pierwszy, z domu rodzinnego do chłopaka. Wtedy tak naprawdę wzięłam ze sobą jedynie duży plecak z ubraniami, torbę z laptopem i dwie siatki z innymi potrzebnymi rzeczami. W międzyczasie dowoziłam sobie to, o czym nie pomyślałam podczas pakowania. Odległość pomiędzy punktem A, a punktem B wynosiła jedynie około 15 kilometrów, więc jakość specjalnie się do tych przenosin nie przygotowywałam.

Drugi raz był nieco bardziej skomplikowany. Przeprowadzaliśmy się, wtedy już z moim narzeczonym, do naszego wspólnego mieszkania. Należało oprócz ubrań i drobnych rzeczy przewieźć również meble. Zarówno z jego pokoju, jak i te, które zostały w moim pokoju w domu rodziców. Mimo wszystko całość również ograniczał obszar o promieniu do 15 kilometrów. Jeśli więc o czymś zapomnieliśmy, to można było się po to łatwo wrócić.

Chyba większym wyzwaniem był dla mnie wyjazd do pracy do UK. Kiedy musiałam dobrze przemyśleć, co musi się znaleźć w walizce, aby przeżyć tam 3 miesiące bez zbędnych zakupów, i aby nikt nie musiał ponosić kosztów paczki z Polski do Wielkiej Brytanii (chociaż i tak dosyłała jakieś jedzonko 😉 Dzięki mamuś)

Trzeba też sobie dobrze poukładać w głowie co zabrać, jeśli wybierasz się na dłuższe wakacje z małym dzieckiem 😉

Podsumowując, doświadczenia w tak dużej przeprowadzce do tej pory nie miałam a przeprowadzka do USA to już w ogóle Level Hard.

Oczywiście wszystko zależy od sytuacji. Jeśli przenosisz się do USA i nie masz żadnego dobytku, to twoja sytuacja będzie się różnić od sytuacji osoby, która ma dzieci i oprócz ubrań musi jeszcze zabrać ukochane zabawki i trochę mebli. Inaczej też jest, jeśli przeprowadzasz się w ramach relokacji i firma zapewnia ci kontener, a inaczej jeśli dostajesz jedynie gotówkę i o wszystko musisz zadbać sam.

My jesteśmy w tej ostatniej sytuacji. Czyli przeprowadzamy się za wielką wodę w ramach relokacji. Firma oferuje nam pomoc w przeniesieniu i pakiet relokacyjny, ale zawiera on jedynie gotówkę. Nie mamy zapewnionego na przykład kontenera lub mieszkania tymczasowego po przyjeździe. Za wszystko możemy zapłacić z otrzymanej gotówki, otrzymamy ją jednak dopiero po przyjeździe, więc wszelkie koszty ponosimy do tego czasu z własnej kieszeni.

Poniżej przedstawiam wam, jak my przygotowaliśmy się do przeprowadzki do Stanów i jakie kroki podjęliśmy.

Dobra lista to podstawa

Zaplanuj, co musisz zrobić przed wyjazdem. Zrób listę. Dzięki temu o niczym nie zapomnisz i nie będziesz musieć działać szybko i na ostatnią chwilę. Zastanów się:

  1. Czy masz wszystkie potrzebne dokumenty, jeśli nie to, co jeszcze musisz załatwić lub przetłumaczyć? (paszporty, wizy, certyfikaty, akty etc.)
  2. Co zrobić z mieszkaniem lub domem, w których obecnie mieszkasz?
  3. Jeśli posiadasz zwierzęta to, co się z nimi stanie?
  4. Co zrobisz z posiadanymi rzeczami? Które z nich chcesz zabrać? Zaplanuj, które polecą w walizkach, a które kontenerem lub paczką?
  5. Z kim chcesz się przed wyjazdem pożegnać? Otwórz kalendarz i zacznij się umawiać na spotkania.
  6. Czy masz potrzebę skorzystania z wizyty u lekarza i zakupu leków? (dobrze jest zrobić kontrole medyczne, może warto zrobić sobie podstawowe badania, iść do dentysty na przegląd, jeśli jesteś kobietą zbadać się u ginekologa i zrobić USG, jeśli bierzesz leki, to weź ze sobą rozsądny zapas, na miejscu należy iść do lekarza, po receptę, spisz sobie skład po łacinie lub angielsku, nie bierz polskich recept, bo ich nie zrealizujesz).
  7. Jeśli musisz, zmień adres korespondencyjny na przykład na adres rodziców lub adres za granicą, jeśli już go znasz.
  8. Zamknij niepotrzebne rachunki bankowe (zostaw sobie tylko jeden, darmowy, być może nawet bez karty płatniczej).
  9. Jeśli masz możliwość to wypowiedz umowy na przykład internet, telefon (numer telefoniczny możesz przenieść na kartę, prawdopodobnie przyda ci się dodatkowy telefon — jeden na numer polski, drugi na zagraniczny)
  10. Zostaw zaufanej osobie upoważnienie notarialne (naprawdę ci się przyda, być może nie będziesz w stanie wypowiedzieć przed wylotem jakiejś umowy lub dokonać sprzedaży samochodu; zrób sobie listę rzeczy, które dana osoba będzie mogła za ciebie wykonywać, to bardzo ważne, ponieważ notariusz nie wystawi upoważnienia “na wszystko”).
  11. Zastanów się, co musisz kupić (czy masz w ogóle walizki, czy posiadasz przejściówki do prądu z wtyczek polskich na amerykańskie, czy twój sprzęt elektroniczny będzie pracował na innym napięciu (120V/60Hz), czy nie potrzebujesz czegoś, co w Polsce kupisz za niższą cenę albo w USA nie będziesz w stanie tego kupić. Pamiętaj, po zakupie rozpakuj przedmiot z firmowego opakowania, żeby nie wyglądał jak coś na sprzedaż, zapłacisz wówczas cło).

Dokumenty

Paszport – upewnij się, że paszport jest ważny wystarczająco długo, żebyś uniknąć podróży do Polski tylko w celu wyrobienia nowego. Jeśli masz zwykły paszport, wymień go na paszport biometryczny. Pamiętaj, że wiza w nieważnym paszporcie jest uznawana tylko wtedy, gdy nie jest przedziurkowana.

Wiza – do Twojego paszportu musi zostać wbita promesa wizowa, na podstawie której przy wjeździe do Stanów otrzymasz (albo i nie) pozwolenie na wjazd na terytorium USA. Jeśli zatem wizy nie posiadasz lub potrzebujesz innego typu niż już posiadany, to czeka cię wizyta w Ambasadzie (Warszawa) lub Konsulacie (Kraków). O wizę pracowniczą występuje pracodawca, ale za rozpatrzenie podania płacisz samemu (firma może potem zwracać ten koszt). -> jak wygląda wizyta i rozmowa z Konsulem czytaj TU <-

Bilety – sprawdź, czy należy je zakupić samodzielnie, czy kupuje je dla ciebie firma. W przypadku samodzielnego zakupu dowiedz się, czy i za jaki bilet dostaniesz zwrot od pracodawcy. Bilet zakupisz dopiero po okazaniu ważnej wizy.

Tłumaczenia – można je wykonać na miejscu, ale ja proponuję tłumaczenie w Polsce. Pomyśl, czy nie przyda Ci się akt urodzenia, akt małżeństwa, dyplom ukończenia studiów lub inne dokumenty.

Prawo jazdy – w większości stanów można jeździć 90 dni na zwykłym polskim prawie jazdy, więc musisz się przygotować na ponowny egzamin.

Ubezpieczenie zdrowotne – jeśli jedziesz na wizę pracowniczą, to raczej masz zapewnione ubezpieczenie, ale zaczyna ono działać dopiero pierwszego dnia pracy. Warto więc kupić ubezpieczenie na dni przed rozpoczęciem pracy. Na wszelki wypadek. Jeśli coś by się stało, nie zemdlejesz po zobaczeniu rachunku za leczenie.

Karta kredytowa – jeśli jej nie posiadasz, to zadbaj o jej wyrobienie. Jest wymagana do wynajmu samochodu, podajesz ją jako zabezpieczenie podczas wynajmu mieszkania, zasadniczo w Stanach bez karty ani rusz, a minie kilka dni zanim otworzysz konto w USA, a kartę dostaniesz też nie id ręki.

Mieszkanie lub dom

Jeśli mieszkasz z rodzicami lub rodziną to tak właściwie problem masz z głowy.

Jeśli wynajmujesz, musisz wypowiedzieć umowę.

Jeśli jesteś właścicielem nieruchomości, musisz postanowić czy chcesz ją sprzedać, wynająć, zostawić pustą lub może oddać w opiekę komuś zaufanemu, za same rachunki.

Sprzedaż

Mieszkanie lub dom to nie buty za stówkę, więc sprzedać nie jest tak łatwo, jeśli nie chcesz je wystawiać za bardzo okazyjną cenę. Chociaż i wtedy nie masz gwarancji, że uda ci się przed wyjazdem.

Sprzedażą możesz zająć się samodzielnie lub zlecić ją w biurze nieruchomości. Jeśli nie uda ci się dokonać sprzedaży przed wyjazdem, zrób upoważnienie notarialne dla zaufanej osoby.

Wynajem

Dom zapewne jest wynająć trudniej. Niestety nie mam w tym zakresie doświadczenia. Mieszkania w dobrej lokalizacji rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Nasze poszło w tydzień. W przeciągu trzech dni odbyłam sześć spotkań z potencjalnymi najemcami.

Jeśli wynajmujesz, nie zapomnij o spisaniu dobrej umowy. Raczej nie mów lokatorom, że nie będzie cię w kraju. Poproś osobę zaufaną, aby od czasu do czasu sprawdzała stan mieszkania na przykład pod pretekstem spisania liczników lub odbierania korespondencji.

No właśnie! Zmień adres korespondencyjny. Część poczty pewnie i tak będzie przez jakiś czas przychodzić na „stary” adres.

Ubezpiecz mieszkanie. Nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć. Oprócz podstawowego ubezpieczenia (od pożaru, zalania, kradzieży) warto rozważyć dodatkowe opcje na przykład uszkodzenia ściany lub elementów stałych i ruchomych w mieszkaniu.

Pozostawienie mieszkania lub domu pustego

Są osoby, które tak robią, ja bym się na to nie zdecydowała z bardzo prostego względu. Dom lub mieszkanie nie powinno pozostawać długo niewietrzone, lub zimą nieogrzewane. A przede wszystkim pustostan generuje koszty. Trzeba zapłacić podatek od nieruchomości. Jeśli posiadasz mieszkanie, prawdopodobnie musisz opłacać fundusz remontowy lub inne opłaty do wspólnoty / spółdzielni na przykład za zarządzanie budynkiem, sprzątanie, odśnieżanie etc. Jeśli nie posiadasz podzielników ciepła, poniesiesz koszty ogrzewania, nawet jeśli kaloryfery ustawisz na zero. Mieszkanie mimo twojej nieobecności powinno zostać ubezpieczone od kradzieży, pożaru, zalania.

Oddanie w ręce osoby zaufanej

To też jest jakaś opcja, dla tych którzy nie chcą oddawać mieszkania lub domu w ręce obcych. Taka osoba albo może opiekować się nieruchomością i wpadać co jakiś czas, aby przewietrzyć, a zimą ogrzać. Jeśli nie chcesz ponosić kosztów, możesz zaproponować zamieszkanie w zamian za opłatę rachunków.

Przy wyborze tej opcji również doradzam wykupienie ubezpieczenia.

Zwierzęta

Jeśli je zabierasz – sprawdź jak wygląda przewóz i jakie są jego koszty. Czy możesz zabrać go do samolotu, nadać do luku, a może musi to zrobić specjalna firma. Czy nie będzie musiał przejść kwarantanny. Idź do weterynarza. Zrób potrzebne szczepienia i badania. Oceń jego zdrowie. Być może jego stan nie pozwoli na podróż w luku. Kup odpowiednią klatkę, w której spędzi czas podczas lotu. W niektórych mieszkaniach i domach nie wolno trzymać zwierząt. Upewnij się, że w wynajętym mieszkaniu będziesz mieć na to zgodę.

Jeśli zostawiasz – serce ci pewnie pęka. Weź od weterynarza wypisy z badań, znajdź dobrego opiekuna i przekaż wszelkie informacje na temat zdrowia i zachowania.

Posiadane przedmioty

Przeprowadzka do USA jest dobrą motywacją do pozbycia się wszystkich zbędnych przedmiotów, które zalegają w mieszkaniu i są przez nas już nieużywane z różnych powodów. Części rzeczy będziecie zmuszeni się pozbyć, części pozbędziecie się z własnego wyboru.

Po pierwsze przejdź się po domu. Zajrzyj do szafek, przejrzyj pobieżnie garderobę. Następnie zrób listy (najlepiej każdą na osobnej kartce):

Lista nr 1: przedmiotów, które chcesz lub musisz zabrać (może się w trakcie procesu organizowania przeprowadzki okazać, że cześć punktów z listy wyląduje na liście numer 2);

Lista nr 2: przedmiotów, które chcesz sprzedać, wyrzucić lub oddać.

Każdy z nas posiada sporo niepotrzebnych już rzeczy, których ciężko jest się pozbyć. Wydaje nam się, że być może dany przedmiot jeszcze nam się przyda lub zatrzymujemy rzeczy z sentymentu.

Przeprowadzka do USA była dla nas idealnym pretekstem do inwentaryzacji posiadanych przedmiotów. Zacisnęłam zęby i wyrzuciłam ubrania i buty, które od roku nie widziały światła dziennego. Postanowiłam sprzedać rzeczy i meble, których nie mogłam lub nie chciałam zostawiać w mieszkaniu dla lokatorów, a których nie byłam w stanie zabrać ze sobą.

Jak się wszystkiego pozbyć?

Nie czekaj, szczególnie jeśli chcesz coś sprzedać i nie chcesz oddać tego za bezcen. Wystawiłam przedmioty na dwa miesiące przed wyjazdem. Przez pierwszy miesiąc nie byłam zatem do obniżania ceny i prowadziłam twarde negocjacje. 😉

  • Możesz wysłać wiadomość z listą przedmiotów do rodziny i znajomych.
  • Możesz wystawić przedmioty na Allegro lub OLX, które polecam. Ogłoszenia na portalu są darmowe (chyba, że ma się je ochotę wyróżnić).

Pamiętaj o dołączaniu zdjęć do oferty, dodawaniu wymiarów w centymetrach dla ubrań i mebli. Jeśli jakiś przedmiot wymaga wysłania, skorzystaj z takich pośredników jak furgonetka.pl, kurjerzy.pl lub sendit.pl.

Oferują one usługi kilku firm kurierskich naraz, dzięki czemu łatwiej znaleźć tańszą opcję pasującą do naszych wymagań.

Na liście numer dwa znajdą się też rzeczy, których nie chcesz się pozbyć, ale jesteś do tego zmuszony. Po pierwsze — może cię ograniczać na przykład wielkość i pojemność kontenera lub tak jak w naszym przypadku jego brak. Zdecydowaliśmy, że nie chcemy zabierać mebli, natomiast kontener lub jego połowa na kilka kartonów z zabawkami nie ma sensu.

Po drugie – przewożenie niektórych rzeczy wiąże się z dużym kosztem. Musisz opłacić firmę przewozową, cło, a dodatkowo poświęcić czas na czasowym wypełnianie sporej ilości dokumentów. Z tych powodów zdecydowaliśmy się nie zabierać samochodu.

Dobrym sposobem zagospodarowania zbędnych rzeczy jest oddanie ich potrzebującym. Z pewnością jest wiele miejsc, w których przedmioty te się przydadzą.

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis pomoże Wam zaplanować działania przed przeprowadzką do innego kraju. Swoje uwagi napiszcie w komentarzu.

P.S.Pamiętaj, że możesz mnie znaleść na Instagramie, gdzie pokazuję naszą codzienność.

2 Comments

  1. U mnie było o wieeele inaczej. Po pierwsze – przeprowadzka do Norwegii, to nie jest tak wielkie przedsięwzięcie. Miałem lecieć w marcu, a jednak ostatecznie w grudniu kupiłem bilet na drugą połowę stycznia. Spakowałem dwie walizki plus sporą torbę z jakimś jedzeniem i paroma niezbędnymi rzeczami (wśród nich: kilka książek, przenośna lampka ładowana na usb czy mała patelnia:) i po prostu wsiadłem do samolotu. Do tematu podszedłem kompletnie nieodpowiedzialnie, ale też nie musiałem się przejmować tyloma rzeczami, co Ty. Przede wszystkim dlatego, że jechałem sam, a nie z całą rodziną.
    PS. Jeśli ktokolwiek wyjeżdża na stałe/na dłużej za granicę, to warto zabrać ze sobą kogoś do podręcznego 😉 Ja zapytałem koleżankę, czy nie ma ochoty polecieć ze mną. Wróciła co prawda po niecałym tygodniu do Polski, ale po pierwsze – nie leciałem sam, a po drugie – te pierwsze parę dni było jakoś łatwiej 🙂

    1. Jeśli jedzie się totalnie samemu to chyba jest trochę przekichane. Nowe miejsce, obcy ludzie. Fajnie mieć kogoś bliskiego, więc pomysł z koleżanką trafiony 😉 Przeprowadzka do europejskiego kraju jest trochę łatwiejsza, bilety w miarę tanie, zawsze można sobie coś dosłać. Jak się zatęskni to łatwiej jest zorganizować odwiedziny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *