5 kroków do przyjemnej podróży.

Przeprowadzka do USA sprawiła, że ostatniego tygodnia spałam maksymalnie pięć godzin, schudłam z 3 kilo, a dzień przed wylotem wyskoczyła mi opryszczka. Osłabienie, przemęczenie i stres związany z pakowaniem zrobił swoje.

Podczas przygotowań wydawało mi się, że mam wszystko zaplanowane. Miałam zmieścić się w trzy walizki, a resztę wysłać pocztą. Na stronie internetowej Poczty Polskiej kalkulator wykazał, iż za paczkę z Polski do Stanów Zjednoczonych zapłacę około 190 złotych.

Hahaha. Jak to mówią LMAO (Laughing My Ass Off). Koleżanka mnie ostrzegała, a ja nie wierzyłam.

Jeśli planujesz wysyłkę za granicę, radzę udać się do najbliższej placówki poczty i spytać o cenę. Możesz spróbować się też dodzwonić. Ja po 20 minutach oczekiwania na połączenie zrezygnowałam i postanowiłam jednak ruszyć cztery litery. Koszt ostateczny ponad 350 złotych.

Mogliśmy zatem zapłacić i oznaczyć paczkę jako gift, czyli prezent (poinformowano nas, że mienia przesiedleńczego i rzeczy używanych nie wolno wysyłać) lub zostawić w Polsce to, co wcześniej chcieliśmy wysłać, czyli głównie książki i zabawki mojej córki.

Mogłam kupić dodatkowy bagaż (nasze bilety miały w opcji bagaż podręczny o wadze do 8 kilo, małą torebkę oraz walizkę o wadze do 23 kilo) lub zrobić upgrade biletów tak, aby można było zabrać dodatkową walizkę.

Jeśli zatem planujesz podróż w celach relokacyjnych, sprawdź co na pewno uda Ci się spakować i zastanów się, w jaki sposób wyślesz resztę.

My wybraliśmy ostatnią opcję, czyli upgrade biletów. Był to strzał w dziesiątkę. Mieliśmy dzięki temu trzy miejsca w rzędzie obok siebie zamiast czterech jak w klasie ekonomicznej. Dodatkowo w klasie ekonomicznej plus było więcej miejsca na nogi, a posiłki były większe i z ekstrasami. Na krótkich trasach pewnie te wszystkie elementy nie mają takiego znaczenia, ale podczas ponad 10-godzinnego lotu znacznie poprawiają komfort.

Czytaj dalej, jeśli chcesz wiedzieć jak przygotować się do godziny zero, jak spakować walizki i co ułatwi ponad 10-godzinny lot.

Jeśli lecisz samolotem po raz pierwszy, przeczytaj i zapamiętaj. Wydrukuj i powieś nad łóżkiem 😉

Wystarczy 5 kroków do przyjemnej podróży. Nie będą łatwe, ale podziękujesz sobie potem, że z nich skorzystałeś. Dzięki kilku prostym zasadom można uniknąć niepotrzebnego stresu i zminimalizować ryzyko komplikacji.

Krok pierwszy. Kup odpowiedni bilet.

Po pierwsze, jeśli lecisz do miejsca, gdzie są potrzebne wizy, udaj się po bilety dopiero po jej otrzymaniu. Jeśli jeszcze nie posiadasz wizy, to linia lotnicza może Ci odmówić sprzedaży biletów. Możesz też mieć pecha i wizy nie otrzymać.

Zwróć uwagę na ceny biletów. Zmieniają się one w czasie. Często bilet na lot w tygodniu jest tańszy niż ten na lot w weekend. Opłaca się od razu kupić bilety w obie strony. Cena za jeden przelot będzie wówczas korzystniejsza.

Jeśli czeka cię lot międzykontynentalny, a dodatkowo lecisz z dzieckiem lub wiesz, że będziesz mieć dodatkową walizkę, dobrze zastanów się, czy nie chcesz kupić biletu w klasie wyżej dla większego komfortu podróży oraz dzięki możliwości zabrania dodatkowego bagażu. Możesz też po prostu zapłacić za dodatkową walizkę.

Możesz też porównać ilość miejsca na nogi w różnych liniach lotniczych. Być może klasa ekonomiczna linii X nie odbiega standardem od klasy plus linii Y.

Czeka Cię trochę klikania. Przy krótkich dystansach nie warto tracić na to czasu, ale już przy ponad 5-godzinnych lotach to, czym lecisz i gdzie siedzisz ma znaczenie. Chyba że po prostu wyznajesz zasadę „jak najtaniej, oby do przodu, dam radę”. Wszystko zależy od tego, jak bardzo cenisz sobie wygodę i ile jesteś w stanie za to zapłacić.

Krok drugi. Kup dobrą walizkę i plecak na bagaż podręczny.

Walizek na rynku jest wiele. Cena za dużą podróżną zaczyna się już od 80 złotych. To ile zapłacimy, zależy od tego, z czego dana walizka jest wykonana i czy mamy do czynienia z produktem „no name”, czy markowym. Wyższa cena wcale nie świadczy o jakości. Warto poczytać opinie w sieci. Pamiętaj, że walizka też waży, więc jako bagaż podręczny polecam zabrać specjalny plecak na kółkach. Jest o około 1.5 kilograma lżejszy od małej walizki (kabinówki), czyli trochę więcej do niego upchniesz.

Mój możecie zobaczyć na tym zdjęciu wśród walizek (prawa strona foty)

4 walizki i 2 plecaki #chalengeaccepted

Post udostępniony przez California Dreamin Blog (@californiadreaminpl)

Sama głowiłam się z dobre dwa tygodnie, zanim kupiłam walizkę na moje największe skarby. Gdybym miała lecieć z samymi ubraniami, to pewnie wybrałbym zwykłą z materiału. Miały ze mną jednak lecieć zabawki i książki córki, więc o te ostatnie martwiłam się najbardziej. Po przeczytaniu całej masy opinii w internecie nadal miałam mętlik w głowie. Ostatecznie wybór padł na LuggageX. Po obejrzeniu filmiku z testem nie miałam wątpliwości.

(Film z testem walizek TU)

Kolor? Żółty! Zdecydowana większość ludzi kupuje walizki w stonowanych wzorach, a potem wypatruje ich na taśmie. Chciałam, aby moje było widać z daleka. Wątpliwe było, aby ktoś z pasażerów miał identyczne, żółciutkie jak kurczaczki, bagaże. Na wszelki wypadek można jednak każdą z nich dodatkowo podpisać lub oznaczyć. Jeśli nie przepadasz za rzucającymi się w oczy kolorami lub wzorami oznacz walizkę na przykład wstążką. Polecam też naklejki z danymi kontaktowymi.

My lecieliśmy we trójkę, w klasie plus, oznacza to, że na każdy bilet przysługiwały nam dwie walizki po 23 kg oraz bagaż podręczny do 8 kg i dodatkowo mała torebka lub torba na laptopa.

Kto śledzi mojego Instagrama miał okazję zobaczyć dwa wózki lotniskowe załadowane 6 walizkami, 3 plecakami, torbą z laptopem, moją małą torebką, plecaczkiem córki oraz pluszowym psem ;).

W ostateczności upgrade biletu, 6 walizek, 3 plecaki, laptop, 2 torebeczki i pluszowy #lecimy #sas #lotnisko #gdanskairport #californiadreamin

Post udostępniony przez California Dreamin Blog (@californiadreaminpl)

Ostatnia rada. Przed zakupem sprawdź dokładnie wymiary i wagę bagażu. Wytyczne trochę będą się od siebie różnić w zależności od tego, jakimi liniami będziesz lecieć.

Aktualne dane zawsze znajdziesz na stronie internetowej linii lotniczej. Ja korzystałam ze strony eSky.

Krok trzeci. Spakuj się z głową i zważ bagaże!

Po pierwsze zrób listę! Spontaniczne pakowanie nie jest dobrym pomysłem. Podziel rzeczy na bagaż podręczny i rejestrowany.

Jeśli masz w miarę blisko na lotnisko, jedź tam po godzinach szczytu (my pojechaliśmy o 21) i zważ walizki na miejscu. Niektóre linie kumulują wagę, czyli jeśli na bilet przypadają dwie walizki i jedna może mieć 23 kilo, to w przypadku dwóch łącznie musisz mieć 46 kg. Nie jest jednak istotne, czy waga rozłoży się po 23 kg na walizkę, czy jedna będzie ważyć na przykład 20 kg, a druga 26 kg. Są też linie lotnicze, które bardzo przestrzegają wagi pojedynczej sztuki. My lecieliśmy do Stanów liniami SAS i tu każda walizka musiała mieć 23 kilo.

Bagaż podręczny.

W bagażu podręcznym muszą się znaleźć wszystkie ważne dokumenty oraz wartościowe przedmioty. Pamiętaj, że bagaż rejestrowany może dotrzeć z opóźnieniem, zostać zgubiony albo zniszczony. Warto więc do podręcznego zapakować ubrania na zmianę. Wszystko, co jest dla Ciebie cenne lub koniecznie potrzebne zaraz po przyjeździe włóż do bagażu podręcznego.

Jeśli dzięki temu będziesz spokojniejszy to wszelkie znaczące dane z dysków komputera/sieciowych/innych skopiuj i również zabierz ze sobą do samolotu do bagażu podręcznego.

Ponieważ miałam, aż trzy plecaki to jeden przeznaczyłam na dokumenty oraz potrzebne rzeczy do samolotu, a w drugi i trzeci zapakowałam ubrania na pierwsze kilka dni, a także gry planszowe i trochę elektroniki.

Nie zabierajcie ze sobą żadnego jedzenia, wody czy innych napoi, ponieważ większość z tych rzeczy będzie skonfiskowana i wyrzucona.

Nie martwcie się, nie umrzecie z głodu. Ale o tym później.

Nie zabierajcie też ze sobą do bagażu podręcznego kosmetyków w pełnowymiarowym opakowaniu. Schowajcie je do bagażu głównego. Kup podróżny zestaw do samolotu. Dostaniesz go na Allegro.pl. kupiłam swój za niecałe 8 złotych. Różnego rodzaju małe buteleczki i pojemniki na kremy lub po prostu kosmetyki o małej pojemności, możemy dostać w drogeriach na przykład Rossman czy Sephora.
Wszelkie informacje na temat pojemności i rodzaju płynów znajdziecie na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Spakuj trochę gotówki. Wymień wcześniej złotówki na pieniądze w walucie, w której płaci się w kraju, do którego lecisz. Jeśli lecisz z przesiadkami, sprawdź gdzie one są i ile będziesz musieć czekać na kolejny lot. Może przyda się trochę drobnych na jakąś przekąskę.

Oczywiście można też płacić kartą, ale przewalutowanie zazwyczaj jest mało korzystne, mogą też zostać naliczone dodatkowe opłaty.

Bagaż rejestrowany.

Jeśli lecisz do USA i zabierasz ze sobą nowe rzeczy, pamiętaj, aby rozpakować je z firmowego opakowania, żeby nie wyglądały jak coś na sprzedaż, chyba że chcesz zapłacić cło.

Sprawdź prognozę pogody kraju, do którego lecisz. W momencie, kiedy piszę tego posta w Polsce jest około 12 stopni, a w Kalifornii mamy 24.

Jeśli tak jak my przeprowadzasz się do innego kraju i część twoich rzeczy ma płynąć kontenerem, pamiętaj, że taka podróż trochę trwa (z Polski do USA nawet 8 tygodni). Zapakuj do bagażu rejestrowanego przedmioty, które musisz mieć na miejscu od razu.

Uwaga, niektórych rzeczy nie wolno przywozić do USA albo musisz wykazać je w deklaracji celnej. Produkty rolne i zwierzęce oraz duże kwoty (powyżej $10.000) wymagające wypełnienia dodatkowego kwestionariusza.

Jeśli obawiasz się, że twój bagaż może zostać zniszczony lub zginąć, powinieneś zrobić listę z jego zawartością i wyceną. Bez „opisu bagażu wraz z wykazem zawartości i wyceną” (www.lot.com) będą problemy z wypłatą ubezpieczenia za utracony lub zniszczony bagaż. Ja tego nie zrobiłam. Na szczęście mi nic nie zginęło.

No dobra, a co z pakowaniem?

Zrób ostatnie pranie na tyle wcześnie, żeby zdążyło wyschnąć.

Wypastuj/zaimpregnuj buty i wypchaj je skarpetkami, dzięki temu się nie zniszczą i nie zdeformują. Nie zmarnujesz też ani kilometra miejsca.

Torba do pakowania próżniowego twoim przyjacielem jest! 🙂 dzięki niej zabierzesz o 50% ciuchów więcej. Ja dodatkowo dzięki pakowaniu w worki próżniowe mogłam, bez problemu, zabrać kołdrę i pluszaki córki. Jak tylko otworzyłam worek, odzyskały swój kształt. Najlepiej kupić taki model, który można użyć również, jeśli nie ma się dostępu do odkurzacza.

Przyznam szczerze, że bardzo się bałam, że moje walizki trafia na kontrolę i torby zostaną odtworzone. Gdyby tak się stało, raczej nie było by szansy, aby zamknąć walizkę z powrotem. Lecąc do USA twoje bagaże mogą trafić w ręce TSA (Transportation Security Administration). Dowiesz się o tym dopiero po odebraniu walizki, jeśli po jej otwarciu znajdziesz w środku kartkę z informacją o kontroli. Dlatego, jeśli walizka nie posiada specjalnego zamka, który kontrolerzy otwierają kluczem, to nie ma sensu, abyś ją zamykał, bo zamek zostanie wówczas uszkodzony i otwarty siłą.

Na dno walizki wsadź przedmioty największe i najcięższe, a potem kolejno coraz lżejsze i mniejsze przedmioty. Na sam koniec, wypełnij pozostałe luki i zagłębienia. Jeśli nie korzystasz z torby próżniowej, roluj ubrania zamiast składać je w kostkę. Wykorzystuj wszelkie wolne przestrzenie. W etui na okulary możesz wsadzić jeszcze jakieś kabelki. Trzymaj wartościowe przedmioty w nieoczywistych miejscach.

Kosmetyki schowaj do przezroczystych torebek. Kup takie na suwak, dostaniesz je np. w IKEA. Pochowane do torebek kosmetyki przestają grozić odkręceniem i zalaniem wszystkiego.

Krok czwarty. Zaplanuj podróż na lotnisko.

Dowiedź się od linii lotniczej, którą lecisz, na ile wcześniej musisz być na lotnisku. Sprawdź kilka dni wcześniej za pomocą aplikacji np. Google Maps lub Targeo sytuację na drodze o godzinie, o której planujesz wyjazd. Sprawdź również czas podróży.

Zastanów się w jaki sposób dotrzesz na lotnisko:

  1. Taksówka – nie zamawiaj jej na ostatnią chwilę. Jeśli masz dużo walizek zamów taksówkę bagażową.
  2. Uber – raczej bym nie ryzykowała. Owszem zdążyło mi się jechać na lotnisko Uberem, ale byłam wówczas w dużym mieście. Zamówiłam go o wiele wcześniej i miałam jedynie bagaż podręczny.
  3. Prywatny samochód – sprawdź wcześniej, czy wszystkie rzeczy się do niego zmieszczą, żeby nie mieć niespodzianki przed samym wyjazdem. Nie prowadź go osobiście, bo w razie stłuczki kierowca musi zostać na miejscu zdarzenia.
  4. Komunikacja miejska – podobnie jak Uber polecam tylko dla osób z małą ilością bagażu.

Rano przed odlotem sprawdź jeszcze na stronie lotniska czy Twój lot nie został przesunięty albo odwołany. Upewnij się, że masz ze sobą wszystkie dokumenty i w drogę!

Krok piąty. Zaopatrz się w gadżety ułatwiające podróż.

Z Gdańsk do Londynu będziesz lecieć około 2,5 godziny, z Gdańska do Sztokholmu jenie trochę ponad godzinę. Do San Francisko lecieliśmy, z jedną przesiadką, ponad 14 godzin.

Jak przeżyć, aż tyle godzin w samolocie?

Nie martw się o jedzenie. Podczas długich lotów stewardessy rozdają posiłki odpowiednie dla pory dnia. Przy tak długim locie, jakim jest lot do USA, zwykle w klasie ekonomicznej serwują 3 posiłki. Pomiędzy nimi rozdają napoje, zwykle jest to kawa, herbata, woda gazowana lub niegazowana. W klasie plus mogłam dodatkowo wybrać sobie napój gazowany, sok i koktajl owocowy oraz alkohole. Niestety nie wiem, czy otrzymują je pasażerowie klasy ekonomicznej. Raczej tak, chociaż alkohol jest na pewno płatny dodatkowo.

W klasie plus między posiłkami oferowali nam również małe przekąski, jak na przykład paczkę chipsów lub orzechów.

Możesz zabrać ze sobą coś na zabicie czasu. Książkę, czytnik, krzyżówki. Niektórzy nie polecają liczyć na to, że linia lotnicza zapewni nam rozrywkę. W liniach SAS każdy ma przed sobą ekran, na którym każdy może sobie wybrać na przykład film do obejrzenia lub grę. Fajną opcją było włączenie sobie podczas startu i lądowania kamery i obserwowanie widoczków. 😉

Przyda się także szczoteczka i pasta do zębów. Chociaż większość linii dostarcza takie gadżety swoim pasażerom. Jeśli chcesz kupić sobie taki zestaw samodzielnie to w drogeriach dostępne specjalne składane szczoteczki i mini pasty.

Nie polecam wsiadać do samolotu w pełnym makijażu na tyle godzin. Skorzystaj z wcześniej wspomnianych mini produktów i zrób sobie makijaż w samolocie przed lądowaniem. Być może niektóre z was nie wyobrażają sobie siebie bez makijażu pokazać się współpasażerom. Uwierzcie mi, że po nawet kilku godzinach lotu będziecie wyglądały gorzej niż bez makijażu. Zabierzcie więc mini produkty, próbki lub przekażcie trochę z pełnowymiarowych opakowań do tych podróżnych. Polecam zabrać: trochę żalu do mycia twarzy, krem, podkład, pomadkę i kupić mini tusz. Restrykcje dotyczą kosmetyków płynnych, więc takie rzeczy jak pudry czy cienie sypkie, czy prasowane możecie bez problemu spakować.

Polecam również opakowanie mokrych chusteczek oraz składany grzebień.

Ubierz się wygodnie. W samolocie zdejmij buty. Lepiej ubrać się na cebulkę, bo czasami klimatyzacja potrafi dać w kość i jest zimno. Możesz poprosić o koc, który jest dostępny w samolocie. Zwykle dostępne są też poduszki, warto jednak zakupić dmuchany zagłówek (poduszkę podróżą), dzięki któremu nie zdrętwieje nam kark. Dodatkowo opaskę na oczy i zatyczki do uszu, jeśli planujemy spać podczas lotu.

Jeśli lecisz z dzieckiem powyżej roku, to polecam zabrać pokaźny plik naklejek samoprzylepnych. Kup tatuaże i obklejcie całe ręce. Pomoże też ulubiona książeczka. Dla starszaka możesz kupić podróżny zestaw gier lub mini puzzle. Na ekranie przed wami zawsze możesz włączyć bajkę. Dla malucha spakuj wtedy słuchawki, bo te samolotowe będą mu wpadać.

Czasem, mimo najlepszych przygotowań, coś idzie nie tak, jak zaplanowaliśmy. Relax. Im więcej pozytywnych myśli tym szybciej problem się rozwiąże. Stres niestety nie pomaga.

Ten widoczek po wylądowaniu:

San Francisco #helloUSA #californiadreamin #pierwszefotonaamerykanskiejziemi

Post udostępniony przez California Dreamin Blog (@californiadreaminpl)

Jeśli macie swoje spostrzeżenia i uwagi chętnie je poznam w komentarzu.

Podobał Ci się tekst? Chcesz, żebym pisała dalej? Polub moją stronę na Facebooku, a na pewno dasz mi kopa do działania. Będzie mi bardzo miło, jeśli klikniesz „lubię to”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *